Na 32. Forum Ekonomicznym w Karpaczu Roman Matys, prezes Międzynarodowego Biura Inwestycyjnego, mówił o tym, jak gminy mają wybierać inwestycje, gdy pieniędzy jest mało, a problemów po pandemii i od początku wojny w Ukrainie przybywa.
Jego główna teza: najpierw ogólny plan rozwoju terytorium, potem poszczególne projekty. Bez planu każda inicjatywa staje się łatą, która zamyka jeden problem i otwiera kolejny.
Przykład z dyskusji to mikromobilność. Hulajnogi elektryczne i rowery miały zmniejszyć korki, ale w miastach bez odpowiedniej infrastruktury wzrosła liczba wypadków. Część miast w końcu ich zakazała, bo mieszkańcy nie znali przepisów, a wydzielonych pasów nie było.
W Ukrainie zrównoważony rozwój zszedł przez wojnę na dalszy plan, priorytetem pozostaje obrona. Mimo to gminy powinny już teraz planować życie po zwycięstwie, a część rozwiązań działa i w czasie wojny, i w czasie pokoju.
Gdy gmina ma strategię i plan etapowy, inwestorzy sami przychodzą z konkretnymi propozycjami. A władzom łatwiej wytłumaczyć mieszkańcom i radnym, dlaczego budżet idzie właśnie na te projekty.
W panelu wystąpili też prezydent Lubina Robert Raczyński, przewodniczący Rady Miasta Krakowa Rafał Komarewicz, Janusz Włodarczyk (Lidl Polska) i Paweł Gryb (SAS Polska). Moderował Paweł Czuryło, założyciel SNAP Media.
Jak przygotowujemy takie dokumenty dla gmin: Strategia rozwoju terytorium.
Oryginał (po ukraińsku): matys.com.ua